Dlaczego warto segregować śmieci?

Dlaczego warto segregować śmieci?

Rozmowa z Franciszkiem Łapeckim, dyrektorem stołecznego Biura Gospodarki Odpadami Komunalnymi

Bartłomiej Pograniczny: Jaki procent mieszkańców Warszawy segreguje śmieci?

Franciszek Łapecki: Zgodnie z danymi pochodzącymi z deklaracji 94,7 % właścicieli nieruchomości wybrało zbieranie odpadów w sposób selektywny.

Dlaczego segregacja odpadów w domach jest istotna? Przecież i tak dokładnym rozdzieleniem poszczególnych frakcji zajmą się pracownicy sortowni.

Tak, to prawda, że obecnie istnieją takie linie sortownicze, w których z odpadów zmieszanych można wydzielić poszczególne frakcje – jednak sposób ten nie jest optymalny, jeśli chodzi o pozyskiwanie surowców.

Porównując – jeżeli nie jest prowadzona selektywna zbiórka, to z odpadów zmieszanych, nieposegregowanych można odzyskać tylko ok. 10% surowców, w przypadku selektywnej zbiórki odpadów te wartości mogą być znacznie większe.

Na przykład papier w zbiórce nieselektywnej jest w zasadzie całkowicie tracony – ponieważ w mokrych odpadach (jakimi są odpady zmieszane) ulega zabrudzeniu i wyklucza to go z dalszego przetwarzania. Prawidłowa segregacja odpadów, która rozpoczyna się już w naszych domach, daje możliwość m.in. właśnie oddzielenia odpadów surowcowych od resztek jedzenia.

Tu należy jednak wskazać, że selektywnie zebrane odpady surowcowe przez mieszkańców to jeszcze nie koniec procesu – po trafieniu do sortowni zostają one poddane kolejnemu etapowi segregacji. To właśnie wtedy można rozdzielić odpady – np. z pojemnika żółtego sortowane są puszki metalowe od plastików, ale również tworzywa sztuczne (butelki, pojemniki po jogurtach folia itd.), z frakcji papieru rozdzielane są: papier, gazety, karton opakowaniowy.

 

Jak Miasto ocenia zmianę systemu 3-frakcyjnego na 5-frakcyjny? Proszę omówić różnice w tych systemach. Jakich efektów można się spodziewać?

W nowym systemie segregacji odpady, które do tej pory trafiały do czerwonego pojemnika lub worka na „segregowane suche” zostają podzielone na dwie frakcje: papier (trafiające do oznaczonego niebieską naklejką pojemnika lub niebieskiego worka) oraz metale i tworzywa sztuczne (oznaczonego żółtą naklejką pojemnika lub żółtego worka). Natomiast z odpadów, które trafiały do czarnego pojemnika na odpady „zmieszane”, została wydzielona frakcja na odpady, które mogą trafić do frakcji bio (brązowa naklejka na pojemniku lub worek).

Tak jak wspomniałem wcześniej – podział na 5 frakcji oraz oddzielenie chociażby papieru od odpadów mokrych pozwala na dalsze wykorzystanie go jako surowca. Zmiana ma wpływ także na sposób zagospodarowania odpadów – wydzielone odpady bio, jeśli są prawidłowo posegregowana u źródła, czyli w naszych domach, trafią do kompostowni, gdzie po przekompostowaniu mogą stać się np. kompostem lub innym produktem po procesie.

Urząd Miasta prowadzi teraz szeroką kampanię informacyjną. Z plakatów czy filmików w mediach społecznościowych możemy się dowiedzieć, gdzie powinny trafić poszczególne odpady. Jakie błędy najczęściej popełniamy?

Miasto stołeczne Warszawa na bieżąco realizuje działania informacyjno-edukacyjne w zakresie prawidłowej segregacji odpadów komunalnych dla mieszkańców Warszawy oraz korzyści, które wynikają z wyboru selektywnej zbiórki. Pamiętać należy, że naszym zadaniem jest nie tylko zagospodarowanie już powstałych odpadów komunalnych, ale także – co równie istotne – wskazanie, jak zapobiegać ich powstawaniu (co wynika bezpośrednio z hierarchii wskazanej w art. 17 ustawy o odpadach w zakresie gospodarki odpadami).

Z prowadzonych analiz oraz w czasie rozmów bezpośrednio z mieszkańcami wynika, że najczęściej pojawiające się wątpliwości oraz problemy dotyczą np. elektroodpadów – zwłaszcza tych o większych rozmiarach (jak pralki czy lodówki), które mieszkańcy często błędnie interpretują jako odpad wielkogabarytowy i wystawiają je przy swoich altanach śmietnikowych. Oczywiście takie sprzęty należy oddać do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (w skrócie PSZOK), które bezpłatnie przyjmują tego typy odpady niebezpieczne z gospodarstw domowych. PSZOK-i dodatkowo są wspomagane odpowiednio przystosowanymi i oznakowanymi samochodami tzw. Mobilnymi Punktami Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (MPSZOK), działającymi w systemie objazdowym dwa razy w tygodniu. Do nich można oddać mniejsze odpady niebezpieczne(których żaden z wymiarów zewnętrznych nie przekracza 25 cm).

Dodatkowo, w każdej dzielnicy m.st. Warszawy mieszkańcy w wyznaczonych punktach mogą bezpłatnie przynieść taki zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, często większe odpady mogą zostać odebrane przez firmy bezpośrednio z domów.

Co jeszcze pojawia się w altankach, a nie powinno tam trafić? Pozostałości po remoncie jak: wanna czy inne elementy ceramiki sanitarnej. Tu tak samo takie odpady powinny trafić do PSZOK-u.

Wątpliwości czasami rodzi również nowa frakcja w systemie segregacji odpadów komunalnych – bioodpady. Mieszkańcy muszą pamiętać, że wyrzucamy tam głównie resztki jedzeniowe kuchenne, ale bez mięsa, kości oraz tłuszczów zwierzęcych.

Jak dużych podwyżek można się spodziewać w związku z nowym systemem? Od kiedy będą wprowadzone?

Od 1 stycznia 2019 roku nie uległy zmianie opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Warszawie – ich zmiana leży w kompetencjach Rady m.st. Warszawy. Na ten moment decyzja o zmianie wysokości opłat czy też sposobie określania takiej wysokości nie została podjęta.

Na Żoliborzu i Bielanach odpady będzie odbierać firma Byś. Na stronie czysta.um.warszawa.pl możemy sprawdzić, kiedy będą wywożone poszczególne frakcje. Co jednak, jeśli kontener na dany odpad zostanie wypełniony wcześniej? Czy można gdzieś to zgłosić? Jak szybko można spodziewać się interwencji?

To prawda, że miasto stołeczne Warszawa podpisało umowy na odbiór opadów komunalnych z uwzględnieniem podziału na zadania i dla wymienionych dzielnic Bielany oraz Żoliborz odbiorem odpadów zajmie się firma BYŚ Wojciech Byśkiniewicz. Natomiast podpisanie umów nie oznacza, że operatorzy rozpoczynają pracę od razu – w umowie mają zagwarantowane 3 miesiące okresu przygotowawczego. Do tego czasu, tj. do 30 czerwca, odpady będą odbierane przez dotychczasowych operatorów bez wpływu na jakość usługi.

Jeżeli pojemniki na poszczególne frakcje są przepełniane wcześniej niż wskazuje data odbioru zgodnie z harmonogramem, to należy to zgłosić poprzez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115 (stronę internetową, aplikację mobilną lub telefon). Takie zgłoszenie trafi do operatora, który jest odpowiedzialny za odbiór w danej dzielnicy.

Podział na większą liczbę frakcji to również większe koszty dla mieszkańców, ale i większe kary za nieprzestrzeganie zasad. Co jakiś czas pojawiają się pomysły na uniknięcie zbiorowej odpowiedzialności mieszkańców budynków wokół „nieprzepisowej” altanki. Mówi się np. o workach z identyfikatorem. Czy spółdzielnie i wspólnoty mogą wprowadzać takie rozwiązania? Czy są jakieś inne, skuteczne pomysły?

Przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wskazują, kto jest zobowiązany złożyć deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi – w przypadku mieszkańców bloków oraz osiedli to spółdzielnia, wspólnota lub administrator składa deklarację w ich imieniu. I to w gestii tych podmiotów leży, czy złoży deklarację w porozumieniu z mieszkańcami. Złożona deklaracja obowiązuje wszystkich mieszkańców, a więc jej nieprzestrzeganie obciąża również wszystkich mieszkańców. Miasto prowadzi kampanie informacyjne i edukacyjne w zakresie prawidłowej segregacji odpadów komunalnych oraz korzyści wynikających z selektywnej zbiórki, udostępnia materiały zarówno na swojej stronie internetowej, jak i przekazując druki do Urzędów Dzielnic, lecz może weryfikować jakość segregacji odpadów w altanie w odniesieniu do deklaracji nieruchomości wielorodzinnej. Tak więc to właściciel nieruchomości (czyli spółdzielnia, wspólnota) odpowiada, jakie wprowadzi rozwiązania mające na celu znalezienie tych gospodarstw domowych, które niszczą zbiorowy wysiłek segregacji poprzez mieszanie odpadów.

Są też odpady, które w ogóle nie powinny trafić do kontenera w naszej altance. Które?

To prawda – nie wszystkie odpady można wrzucić po prostu do konkretnych kontenerów, czy kosza na odpady zmieszane. Niektóre przedmioty czy też urządzenia są wyprodukowane z udziałem związków chemicznych lub substancji, które są wyjątkowo szkodliwe dla środowiska. Mówimy tu m.in. o wspomnianych wcześniej dużych urządzeniach elektrycznych oraz elektronicznych – jak pralki, lodówki, odkurzacze, oraz mniejszych odpadach – np. czajnik, suszarka, ale również świetlówki, baterie, tusze i tonery do drukarek. Ale do pojemników na odpady w altanie śmietnikowej nie mogą lądować też leki, termometry, pojemniki pod ciśnieniem po aerozolach, świetlówki, baterie czy akumulatory, farby i opakowania po nich.

Natomiast lista odpadów jest dłuższa – dlatego pełną listę odbieranych odpadów wskazujemy mieszkańcom na stronie www.czysta.um.warszawa.pl oraz przekazujemy do Urzędów Dzielnic. Oczywiście mieszkańcy mogą uzyskać również takie informacje pod numerem Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115.

Kiedy zakończy się wdrażanie systemu w całym mieście? Jak państwo sądzą: kiedy mieszkańcy przyzwyczają się i zaczną prawidłowo stosować nowe zasady?

Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy nowy system – z podziałem na 5 frakcji odpadów komunalnych
– obowiązuje od 1 stycznia 2019 r.

To, kiedy mieszkańcy przyzwyczają się do nowych zasad, jest trudne do oszacowania – wszyscy zdajemy sobie sprawę, ze jest to proces. Analizujemy również rozwiązania, które w miejscu gromadzenia odpadów – czyli naszych altanach śmietnikowych – będą wskazywały mieszkańcom, że dana frakcja została źle posegregowana i dlatego nie została odebrana zgodnie z harmonogramem – taki jasny sygnał, że do pojemnika trafiło coś co nie powinno.

Poza tym – naszym celem jest edukacja, jak prawidłowo postępować z odpadami, nie karanie mieszkańców w momencie, w którym wdrożony system jest dla nich nowy. Daliśmy sobie kilka miesięcy, kiedy wiemy, że błędy mogą się pojawić.

Rozmawiał

Bartłomiej Pograniczny

Artykuł ukazał się w numerze 2/2019 „Życia WSM”